Link 30.06.2009 :: 21:38 Komentuj (0)
Poets of the fall - locking up the sun

No hej. Jak tak patrzę to miałem napisać coś już dawno temu, ale jak wszyscy wiecie, skleroza nie jest już chorobą związaną z wiekiem. Z drugiej też strony, nie wiedziałem za bardzo o czym by tutaj napisać...mówiąc szczerze, nie wiem czy teraz też wiem.

To jakby nie patrzeć ponad pół roku, ale po prawdzie, niewiele się u mnie zmieniło. Nie pamiętam już, czy pisałem o tym, że powtarzałem semestr z fonetyki, w razie gdyby nie, piszę o tym teraz. Na moje szczęście w nadchodzący weekend jest ostatni zjazd i jeżeli wszystko poszło dobrze będę musiał tylko pozbierać wpisy a potem napisać egzamin końcowy, który wygląda jak FCE, więc niezbyt się nim martwię.

Poets of the fall - the ultimate fling

Praca? Dalej jest, teraz już nawet bezterminowo. Raz daje satysfakcję, raz dobija, raz mam siły, raz nie. To chyba normalne, grunt, że póki co, pozytywów jest więcej niż negatywów. Prędzej czy później, albo sam się zwolnię, albo mnie zwolnią. C'est la vie. Wakacje już dawno się zaczęły, a raczej zaczęłyby się, gdyby dalej obowiązywał mnie mój stary i lubiany kalendarz uczniowsko studencki. Cóż, tak nie jest, więc moje wakacje tak naprawdę będą trwały od 10 do 21 sierpnia. Jak to mówią lepszy rydz, niż nic.

Tak pozatym, starzeję się, po wypiciu pół litra wódki zaczynami mieć wesoło a to zły znak. Trzeba coś z tym zrobić.

Łoś out.

Aaa...fakt, robalu! odezwę się!





... kiedyś :P