Co by tutaj napisać... praktyki pedagogiczne, tak jak łatwo było się domyślić, mogą się okazać przeszkodą, której nie chcę przejść, bo nie jest to niewykonalne. Wymagałoby to jednak poświęceń, których podjąć nie chcę. Zobaczymy w tym tygodniu co się okaże, jeśli będę zmuszony wykonać je w pełnym wymiarze godzin, trzeba będzie się szybko rozejrzeć za opcjami na US albo innych uczelniach, które dają licencjat. Kocham w sobie to, że czasem zapomnę całkowicie o zebraniu informacji nim się za coś wezmę, ale cóż, człowiek uczy się na błędach a, że nauczyłem się niemało to nie uważałbym tego czasu za całkowicie stracony.
Rammstein - Haifisch
Poza uczelnią wszystko ma się dobrze. W pracy młyn, ale uważam to za dobrą rzecz (chociaż prowadzenie szkoleń od prawie pół roku jest męczące) bo przynajmniej szybko mi czas w pracy mija i się nie nudzę. Co ciekawe, podwyżka była ostatnio nawet. Nie są to kokosy ale cieszę się, ponieważ to pierwsza prawdziwa podwyżka w tej firmie od trzech lat. Następna pewnie za kolejne trzy lata, ciekawe czy do tego czasu dalej będę pracował w ,,termosie'', czy wyląduję gdzieś indziej. Jak zwykle, tylko czas pokaże
Dropbox - wishbone
Pomarańczówka wyszła całkiem nieźle zważywszy na fakt, że to pierwsza nalewka jaką kiedykolwiek robiłem. Za tydzień albo dwa wezmę się za rozrabianie wiśniówki, ale tutaj nie spodziewam się cudów biorąc pod uwagę fakt, że proporcje ,,ciut'' mi się pomieszały. Skoro student nie świnia i zje wszystko, to z wypiciem też nie powinni mieć tymbardziej problemu.
Dwa tygodnie a ja już odczuwam ostre symptomy odstawienia. Cóż, mogę się tylko pocieszyć faktem, że listopad już blisko ale jakoś mi nie wychodzi. Pozostaje być cierpliwym i tyle. Dobrze, że to już ostatni rok. Co mnie w sumie czasem jeszcze bardziej przeraża.
Znów spotykamy sie wieczorem.
Nickleback - Something in your mouth
Co by tutaj napisać... praktyki pedagogiczne, tak jak łatwo było się domyślić, mogą się okazać przeszkodą, której nie chcę przejść, bo nie jest to niewykonalne. Wymagałoby to jednak poświęceń, których podjąć nie chcę. Zobaczymy w tym tygodniu co się okaże, jeśli będę zmuszony wykonać je w pełnym wymiarze godzin, trzeba będzie się szybko rozejrzeć za opcjami na US albo innych uczelniach, które dają licencjat. Kocham w sobie to, że czasem zapomnę całkowicie o zebraniu informacji nim się za coś wezmę, ale cóż, człowiek uczy się na błędach a, że nauczyłem się niemało to nie uważałbym tego czasu za całkowicie stracony.
Rammstein - Haifisch
Poza uczelnią wszystko ma się dobrze. W pracy młyn, ale uważam to za dobrą rzecz (chociaż prowadzenie szkoleń od prawie pół roku jest męczące) bo przynajmniej szybko mi czas w pracy mija i się nie nudzę. Co ciekawe, podwyżka była ostatnio nawet. Nie są to kokosy ale cieszę się, ponieważ to pierwsza prawdziwa podwyżka w tej firmie od trzech lat. Następna pewnie za kolejne trzy lata, ciekawe czy do tego czasu dalej będę pracował w ,,termosie'', czy wyląduję gdzieś indziej. Jak zwykle, tylko czas pokaże
Dropbox - wishbone
Pomarańczówka wyszła całkiem nieźle zważywszy na fakt, że to pierwsza nalewka jaką kiedykolwiek robiłem. Za tydzień albo dwa wezmę się za rozrabianie wiśniówki, ale tutaj nie spodziewam się cudów biorąc pod uwagę fakt, że proporcje ,,ciut'' mi się pomieszały. Skoro student nie świnia i zje wszystko, to z wypiciem też nie powinni mieć tymbardziej problemu.
Dwa tygodnie a ja już odczuwam ostre symptomy odstawienia. Cóż, mogę się tylko pocieszyć faktem, że listopad już blisko ale jakoś mi nie wychodzi. Pozostaje być cierpliwym i tyle. Dobrze, że to już ostatni rok. Co mnie w sumie czasem jeszcze bardziej przeraża.
Michał Jelonek - Funeral of a provincial vampire
Łoś out.